AI, globalizacja i presja zmian: nowa mapa kompetencji prawnika

W periodyku „Ruch Prawniczy, Ekonomiczny i Socjologiczny” ukazał się artykuł dr. Dawida Kosteckiego z Akademii Leona Koźmińskiego pt. „Kultura prawna w dobie płynnej nowoczesności. O potrzebie reafirmacji etosu zawodu prawnika”. To tekst, który trafia w sedno współczesnej debaty o prawie: nie tyle „jak stosować przepisy”, ile jak kształcić prawników i jak rozumieć ich rolę, kiedy prawo zmienia się szybciej niż podręczniki – pod wpływem globalizacji, technologii (w tym AI) oraz dynamiki przemian polityczno-społeczno-gospodarczych.

Płynna nowoczesność jako test dla edukacji prawniczej

Punktem wyjścia jest kategoria „płynnej nowoczesności” Zygmunta Baumana, wykorzystana jako rama do rozmowy o edukacji prawniczej w czasach niepewności, przemijalności i relatywizmu.

W takim świecie prawnik nie funkcjonuje już w stabilnym ekosystemie, gdzie wystarczy „znać kodeks” i konsekwentnie stosować utarte schematy. Zmiana jest permanentna, a rynek usług prawnych – coraz bardziej wymagający: oczekuje nie tylko poprawności, ale też zrozumienia kontekstu, komunikacji i odpowiedzialności za społeczne skutki działań.

W tym miejscu autor stawia tezę: spór o to, czy studia prawnicze mają być „praktyczne” czy „teoretyczne” jest w istocie pozorny. Krytyka pozytywistycznego modelu kształcenia nie jest tu akademicką grą – to próba odpowiedzi na pytanie, czy edukacja prawnicza rzeczywiście przygotowuje do świata, w którym prawo jest coraz silniej splecione z technologią, gospodarką, kulturą i polityką.

Etos zawodu: stały cel w zmieniającym się świecie

Najmocniej wybrzmiewa w artykule przekonanie, że mimo rosnącej egalitarności i inkluzywności studiów prawniczych ich fundamentalny cel się nie zmienił: współkształtowanie świadomości obywatelskiej w trosce o dobro wspólne.

To ważne przesunięcie akcentów. Autor nie mówi: „dodajmy nowy przedmiot i będzie dobrze”. Raczej: bez etosu – rozumianego jako odpowiedzialność zawodowa i społeczna – prawo może stać się jedynie zestawem technik, inżynierią społeczną, a prawnik „dostawcą usług”, który sprawnie stosuje procedury, ale nie rozumie ich sensu.

Humanistyka, kompetencje miękkie i krytyczne myślenie jako przewaga rynkowa

W świecie szybko zmieniających się przepisów sama znajomość aktów normatywnych przestaje wystarczać – i autor mówi to wprost: równie istotne jest nabycie umiejętności miękkich oraz zdolności krytycznego myślenia. Co więcej, współczesny prawnik potrzebuje kompetencji wykraczających poza klasyczną dogmatykę: wiedzy z obszaru socjologii, polityki, kultury, ekonomii czy zarządzania.  W tej optyce „humanistyka” nie jest ozdobą programu, tylko narzędziem rozumienia świata, w którym prawo działa – a to bezpośrednio przekłada się na jakość praktyki.

Autor wskazuje też kierunek zmiany: przywrócenie należytego miejsca refleksji humanistycznej ma się dokonać nie poprzez nostalgiczny powrót do dawnych metod, ale dzięki nowoczesnym formom kształcenia (case study, symulacje rozpraw sądowych, debata oksfordzka), które mogą skutecznie formować nowe pokolenia prawników, spełniających oczekiwania rynku usług prawniczych.

Artykuł kończy się ważną sugestią organizacyjną: model edukacji prawniczej potrzebuje zmian o charakterze etosowo-organizacyjnym, a inspiracją może być model kształcenia prawników w Finlandii ściśle łączący oświatę i szkolnictwo wyższe w jeden spójny ekosystem.

Tekst dr. Dawida Kosteckiego jest więc czymś więcej niż diagnozą. To zaproszenie do rozmowy o tym, jak budować zawód odporny na „płynność”: kompetentny technologicznie, sprawny praktycznie, ale zakorzeniony w etosie i szerokim rozumieniu kultury prawnej.

Czytaj także