Badania obejmujące ponad 30 tys. samozatrudnionych z 30 państw europejskich pokazują, że model jednoosobowy jest dla wielu specjalistów formatem docelowym, a nie etapem przejściowym. Co istotne, to właśnie najbardziej doświadczeni i najlepiej wykształceni przedsiębiorcy najrzadziej planują zatrudniać pracowników.
Solo, czyli świadomie. Nowe oblicze przedsiębiorczości w Europie
Od początku XXI wieku struktura samozatrudnienia w Europie zmieniła się zasadniczo. Coraz większą część tej grupy stanowią osoby z wyższym wykształceniem, działające w usługach opartych na wiedzy. W 2022 roku aż 70 procent wszystkich przedsiębiorców w Europie prowadziło działalność bez pracowników. W niektórych krajach, takich jak Norwegia, Czechy czy Wielka Brytania, odsetek ten przekraczał 80 procent.
Zmiana ta stała się impulsem do szerszej debaty gospodarczej. Skoro rośnie liczba wysoko wykwalifikowanych profesjonalistów, teoretycznie zdolnych do tworzenia firm i nowych miejsc pracy, dlaczego nie przekłada się to na wzrost zatrudnienia?
Cztery twarze samozatrudnienia
Autorzy artykułu „Expansion and job creation strategies in different solo self-employment segments”, opublikowanego w International Entrepreneurship and Management Journal – Jerzy Cieślik (profesor w Katedrze Przedsiębiorczości i Etyki w Biznesie Akademii Leona Koźmińskiego), Ondřej Dvouletý i André van Stel – zaproponowali nową typologię samozatrudnionych, opartą na dwóch kluczowych wymiarach:
- poziomie umiejętności (wysokie vs niskie według klasyfikacji ISCO-08)
- dojrzałości biznesowej (mniej niż 5 lat na rynku vs ponad 5 lat)
Połączenie tych kryteriów pozwoliło wyróżnić cztery segmenty przedsiębiorców jednoosobowych, różniące się potencjałem rozwoju. Szczególnie interesująca okazała się grupa wysoko wykwalifikowanych i dojrzałych biznesowo specjalistów. To oni dysponują największym doświadczeniem i kompetencjami, które teoretycznie sprzyjają tworzeniu miejsc pracy. Paradoks polega na tym, że właśnie ta grupa najrzadziej rozważa zatrudnianie innych.
Kto zatrudnia, a kto wybiera współpracę
Dane z badania tworzą spójny obraz europejskiego samozatrudnienia. Aż 89,2 procent samozatrudnionych nie planuje ani zatrudniania pracowników, ani korzystania z podwykonawców. Dla zdecydowanej większości model jednoosobowy jest więc świadomym wyborem, a nie przejściowym etapem rozwoju firmy.
Różnice między segmentami są jednak wyraźne. Najbardziej doświadczeni i najlepiej wykwalifikowani specjaliści najrzadziej rozważają zatrudnianie, mimo że mają ku temu największy potencjał. Jednocześnie to właśnie oni najczęściej sięgają po alternatywne formy skalowania działalności.
Dojrzałe, wysoko kwalifikowane jednoosobowe firmy rozwijają się poprzez współpracę projektową z innymi samozatrudnionymi, zlecanie zadań podwykonawcom oraz funkcjonowanie w sieciach, klastrach i nieformalnych grupach profesjonalistów. Nie są to strategie „zamiast wzrostu”, lecz odmienne podejście do tego, jak wzrost ma wyglądać. Specjaliści realizują coraz większe i bardziej złożone projekty, wybierając formy ekspansji, które pozwalają zachować autonomię, jedną z głównych motywacji do pracy na własny rachunek.
W praktyce oznacza to przesunięcie akcentu z tworzenia miejsc pracy na budowanie relacji i kooperacji. Rozwój opiera się nie na hierarchii i zatrudnianiu, lecz na elastycznych, sieciowych powiązaniach między niezależnymi ekspertami.
Dlaczego specjaliści unikają zatrudniania?
Choć mogłoby się wydawać, że wysoko wykwalifikowani przedsiębiorcy są naturalnym źródłem nowych miejsc pracy, badanie pokazuje, że ich decyzje wynikają z kilku powtarzalnych czynników.
1. Autonomia ważniejsza niż klasyczny rozwój firmy Dla wielu specjalistów kluczowe są wolność wyboru projektów, samodzielność i brak konieczności zarządzania innymi. Zatrudnianie oznaczałoby wejście w rolę menedżera, wzrost obowiązków administracyjnych i odpowiedzialności za zespół. Dla części samozatrudnionych byłby to powrót do struktur, od których świadomie odeszli. Rezygnacja z zatrudniania nie jest więc brakiem ambicji, lecz ochroną wartości, które definiują ich tożsamość zawodową.
2. Ryzyka finansowe i zmienność popytu Nieregularność zleceń, sezonowość projektów czy opóźnienia w płatnościach są codziennością wielu branż. Stały koszt etatu trudno pogodzić z taką zmiennością. Elastyczne formy współpracy, takie jak podwykonawstwo czy kontrakty projektowe, pozwalają skalować działalność bez wchodzenia w ryzykowny model kosztów stałych. Dla dojrzałych firm jednoosobowych jest to rozwiązanie racjonalne ekonomicznie.
3. Przewaga współpracy sieciowej nad hierarchią W gospodarce opartej na wiedzy kluczowy jest dostęp do kompetencji, a nie liczba etatów. Sieci współpracy umożliwiają realizację złożonych projektów, łączenie różnych umiejętności i szybsze reagowanie na zmiany rynkowe. Dla wielu specjalistów to model bardziej efektywny niż tradycyjna struktura organizacyjna. W efekcie jednoosobowe działalności coraz częściej funkcjonują jako elementy szerszych ekosystemów freelancerów.
Co z polityką gospodarczą. Czas przedefiniować pojęcie tworzenia miejsc pracy
Wnioski z badania stawiają przed decydentami niewygodne pytanie o to, czy liczba nowo utworzonych etatów nadal powinna być głównym miernikiem zdrowej przedsiębiorczości. W gospodarce, w której rośnie znaczenie wysoko wykwalifikowanych specjalistów pracujących solo, produktywność i innowacje coraz częściej powstają poza klasycznymi strukturami zatrudnienia.
Etat przestaje być dominującym kanałem wzrostu. Jego miejsce zajmują sieci współpracy, umożliwiające realizację projektów przekraczających możliwości pojedynczego specjalisty. Oznacza to potrzebę innego spojrzenia na wkład samozatrudnionych w gospodarkę. Wsparcie publiczne nie powinno ograniczać się do stymulowania zatrudnienia, lecz obejmować także tworzenie warunków sprzyjających kooperacji.
W praktyce oznacza to rozwój infrastruktury dla samozatrudnionych: platform współpracy, łatwiejszego dostępu do usług wspólnych, takich jak księgowość czy obsługa prawna, oraz wzmacnianie klastrów i sieci branżowych. To właśnie te rozwiązania coraz częściej pełnią rolę odpowiedników tradycyjnych narzędzi polityki zatrudnienia.
Freelancer jako nowa norma w gospodarce wiedzy
Badanie Cieślika, Dvouletý’ego i van Stela wskazuje na fundamentalną zmianę w europejskiej przedsiębiorczości. Model firmy jednoosobowej przestaje być postrzegany jako „mała firma, która nie urosła”, a staje się pełnoprawną formą organizacji pracy w gospodarce opartej na wiedzy. Rozwój coraz częściej dokonuje się nie poprzez zatrudnianie, lecz przez budowanie elastycznych sieci współpracy.
Współczesny freelancer nie jest samotnym wykonawcą. Funkcjonuje jako część złożonych struktur projektowych, które działają szybciej, zwinniej i z większą elastycznością niż tradycyjne organizacje. To właśnie ten model coraz wyraźniej wyznacza kierunek zmian na europejskim rynku pracy.
***
Kontakt dla mediów: Paweł Siwek Specjalista ds. Komunikacji Nauki 📧 [email protected] 📞 +48 668 610 534