Przedsiębiorczość kobiet bardzo często rozgrywa się na dwóch scenach jednocześnie: w firmie i w domu. Intuicyjnie łatwo uznać, że te światy tylko się konfliktują.
Badanie prof. Eugeniusza Kąciaka z Akademii Leona Koźmińskiego i Dianne H. B. Welsh z University of North Carolina Greensboro (finansowane przez Narodowe Centrum Nauki) pokazuje jednak bardziej precyzyjny obraz: kluczowe jest nie samo „łączenie ról”, lecz to, w którą stronę płyną zasoby oraz jak mocne jest instytucjonalne wsparcie rodziny w danym kraju.
Dwa kierunki „enrichment”
Autorzy opisują dwa mechanizmy wzbogacania. Family-to-business enrichment (FBE) oznacza, że zasoby z życia rodzinnego (np. wsparcie, stabilność, kompetencje organizacyjne) pomagają w prowadzeniu firmy. Business-to-family enrichment (BFE) działa odwrotnie: doświadczenia, umiejętności i osiągnięcia z biznesu poprawiają funkcjonowanie w rodzinie i podnoszą satysfakcję z życia domowego.
Analiza opiera się na danych panelowych zebranych dwukrotnie - w odstępie jednego roku – od 1086 kobiet przedsiębiorczyń z sześciu krajów położonych na trzech kontynentach. W ramach tzw. podejścia abdukcyjnego, łączącego myślenie teoretyczne z odkrywaniem wzorców w danych, zastosowano modelowanie równań strukturalnych (SEM). Wyniki są jednoznaczne w swojej logice: w krajach o wyższym wsparciu instytucjonalnym dla rodziny FBE podnosi satysfakcję rodzinną, natomiast w krajach o niższym wsparciu BFE wzmacnia jednocześnie satysfakcję rodzinną i biznesową. Co istotne, FBE nie wiąże się istotnie z satysfakcją z biznesu w żadnym kontekście.
Instytucje zmieniają „gdzie widać efekt”
Badanie podpowiada ważną rzecz: te same zasoby (rodzinne i biznesowe) mogą przekładać się na satysfakcję w różnych obszarach w zależności od tego, jak działa otoczenie instytucjonalne. Innymi słowy, „co pomaga” nie jest uniwersalne – zależy od kontekstu kraju i poziomu wsparcia dla rodzin.