Wyrok to dopiero połowa drogi do skutecznej egzekucji. Wierzyciel, który zbyt długo zwleka z dalszymi krokami, może niespodziewanie stracić zabezpieczenie – nawet po miesiącu. Kiedy sąd może zmienić ten termin i jak uniknąć błędów, które kosztują utratę ochrony?
Po co w ogóle zabezpieczenie?
Zabezpieczenie to swoista „poduszka bezpieczeństwa” dla wierzyciela. Ma zapewnić, że jeśli wygra sprawę, będzie mógł rzeczywiście wyegzekwować należność, zanim dłużnik zniknie z majątkiem lub ukryje środki. To narzędzie tymczasowe – działa tylko do momentu, w którym uprawniony podejmie dalsze działania egzekucyjne. Potem musi zostać zastąpione właściwą egzekucją.
Zgodnie z Kodeksem postępowania cywilnego (art. 754¹ k.p.c.), po uprawomocnieniu się wyroku zabezpieczenie może upaść z mocy prawa, jeśli wierzyciel w określonym czasie nie podejmie kolejnych kroków.
Jak długo trwa zabezpieczenie?
W większości przypadków ustawowy termin wynosi dwa miesiące od dnia, w którym orzeczenie stało się prawomocne. Jeśli w tym czasie wierzyciel nie złoży wniosku o wykonanie zabezpieczenia lub o wszczęcie egzekucji – zabezpieczenie przestaje obowiązywać.
Ale jest też krótszy, bardziej rygorystyczny termin – miesięczny. Dotyczy on szczególnie dolegliwych form zabezpieczenia, takich jak:
- zajęcie ruchomości,
- zajęcie wynagrodzenia, wierzytelności (np. z rachunku bankowego),
- zarząd przymusowy nad przedsiębiorstwem lub gospodarstwem rolnym.
W tych przypadkach ustawodawca chroni dłużnika przed zbyt długą uciążliwością zabezpieczenia, dlatego skraca czas jego obowiązywania.
Czy sąd może przedłużyć termin upadku zabezpieczenia?
Tu zaczyna się częsty dylemat praktyków. Przepis art. 754¹ §1 k.p.c. wprost stanowi, że sąd może inaczej oznaczyć termin upadku zabezpieczenia. Jednak §2, który dotyczy przypadków miesięcznych, takiego zastrzeżenia już nie powtarza.
Czy to oznacza, że sąd nie ma żadnej swobody? Nie do końca. W orzecznictwie i praktyce sądowej przyjęto, że dopuszczalne jest przedłużenie lub zmiana terminu, również w przypadkach miesięcznych – o ile wierzyciel złoży odpowiedni wniosek przed upływem terminu. Sąd może taki wniosek rozpoznać nawet później, lecz kluczowe jest, by został złożony w czasie, gdy zabezpieczenie jeszcze obowiązuje.
To rozwiązanie pozwala pogodzić dwie wartości: ochronę praw wierzyciela i zasadę minimalnej uciążliwości dla dłużnika.
Co powinien zrobić wierzyciel po wygranej sprawie?
Wygrany proces to dopiero początek działań. Wierzyciel, który uzyskał prawomocny wyrok i chce utrzymać ochronę, powinien postępować według prostego planu:
- Odbierz wyrok z klauzulą wykonalności – bez niej komornik nie może wszcząć egzekucji.
- Złóż wniosek o wszczęcie egzekucji lub wykonanie zabezpieczenia – najlepiej niezwłocznie, nie czekając na upływ miesiąca czy dwóch.
- Jeśli z ważnych przyczyn (np. przeszkody formalne, długie oczekiwanie na klauzulę) nie możesz tego zrobić na czas – złóż wniosek o zmianę terminu upadku zabezpieczenia.
Ten ostatni krok bywa decydujący. Złożony w terminie wniosek „zawiesza” bieg terminu, a sąd może następnie orzec, że zabezpieczenie trwa dłużej.
Kiedy zabezpieczenie upada i co to oznacza?
Jeśli wierzyciel nie zdąży, zabezpieczenie upada z mocy prawa. Nie potrzeba do tego żadnego postanowienia sądu – jego skutek jest automatyczny. Od tego momentu komornik nie może prowadzić działań na podstawie postanowienia o zabezpieczeniu.
W praktyce oznacza to konieczność zaczynania od nowa: uzyskania tytułu wykonawczego, złożenia nowego wniosku, a często utratę efektu zajęcia rachunku bankowego czy blokady środków. Nie można też „przywrócić terminu” – sądy uznają, że upadek zabezpieczenia ma charakter ostateczny.
Najczęstsze błędy wierzycieli
- Zbyt późne złożenie wniosku o egzekucję – nawet jeden dzień zwłoki po terminie oznacza utratę zabezpieczenia.
- Brak kontroli nad kalendarzem – po wyroku często mija kilka tygodni, zanim wierzyciel odbierze odpis z klauzulą. Warto monitorować sprawę aktywnie.
- Mylenie terminów miesięcznego i dwumiesięcznego – krótszy termin dotyczy bardziej uciążliwych form zabezpieczenia, więc zawsze warto sprawdzić, który przepis ma zastosowanie.
Jak zabezpieczyć się przed upadkiem zabezpieczenia?
- Zachowaj margines bezpieczeństwa – nie czekaj do ostatniego dnia.
- Złóż wniosek o zmianę terminu, jeśli przewidujesz przeszkody niezależne od siebie (np. oczekiwanie na nadanie klauzuli wykonalności).
- Dokumentuj działania – korespondencja z sądem lub komornikiem może później potwierdzić, że wierzyciel działał w terminie.
- Korzystaj z pomocy pełnomocnika – w praktyce to on pilnuje kalendarza i reaguje, zanim zabezpieczenie wygaśnie.
Dlaczego to ma znaczenie?
Postępowanie zabezpieczające jest często decydujące dla skuteczności całego procesu. Wyrok bez realnej możliwości jego wykonania bywa bezwartościowy – a upadek zabezpieczenia może tę możliwość przekreślić. Dlatego tak ważne jest, by traktować zabezpieczenie nie jako etap wstępny, lecz integralną część strategii egzekucyjnej. Termin miesięczny lub dwumiesięczny to nie formalność – to granica skuteczności działań wierzyciela.Kto złoży wniosek na czas, zachowuje ochronę. Kto przegapi termin, traci ją bezpowrotnie. Dlatego kluczowe jest planowanie, pilnowanie dat i świadomość, że sąd może pomóc tylko wtedy, gdy wierzyciel działa zanim będzie za późno.
***
Na podstawie: Studzińska, Joanna. 2025. “Dopuszczalność Zmiany Terminu Upadku Zabezpieczenia W postępowaniu Cywilnym”. PRAWO I WIĘŹ 53 (6). https://doi.org/10.36128/PRIW.VI53.1119.
***
Kontakt dla mediów: Paweł Siwek Specjalista ds. Komunikacji Nauki 📧 [email protected] 📞 +48 668 610 534