Społeczeństwo
Będziemy jeszcze bardziej zindywidualizowani, zintegrowani z najbliższym kręgiem ludzi: rodziną, przyjaciółmi i znajomymi. Przed pandemią, w porównaniu do innych krajów Europy, byliśmy społeczeństwem stacjonarnym, niewiele czasu spędzaliśmy w przestrzeni publicznej, rzadko odwiedzaliśmy miejsca związane z kulturą, czy restauracje, mniej chętnie niż inni Europejczycy spędzaliśmy czas wolny z ludźmi, których nie znamy. Być może dzięki tym przyzwyczajeniom wirus rozprzestrzeniał się w naszym kraju wolniej (a obecnie głównymi skupiskami zapalnymi okazują się miejsca pracy i przysłowiowe już wesela – spędzanie czasu z bliskimi!). W pandemii nasze społeczne przyzwyczajenia się umocniły i trend ten z pewnością się utrwali. W „nowej normalności” jeszcze wolniej zatem będziemy budować kompetencje nazywane „kapitałem kulturowym”.
Jednostki
Różnice między poszczególnymi grupami społecznymi będą się pogłębiać. Nastąpi dalsze rozwarstwienie związane z miejscem zatrudnienia oraz sytuacją materialną. Ci, którzy mogą pozwolić sobie na pracę zdalną (zwykle lepiej płatne miejsca pracy związane z gospodarką opartą na wiedzy) będą w stanie zapewnić lepszą opiekę i edukację swoim dzieciom oraz lepsze wsparcie rodziny w sytuacji problemów ze zdrowiem i ogólnym dobrostanem. Konsekwencje wykluczenia cyfrowego na poziomie poszczególnych gospodarstw domowych/rodzin wyostrzą się i będą de facto oznaczać wykluczenie z życia społecznego. Z drugiej strony, możemy obserwować nowe trendy w strukturze zatrudnienia kobiet. Panie mogące wykonywać pracę zdalną będą mogły szerzej niż do tej pory uczestniczyć w rynku pracy w elastycznej formie zatrudnienia, która staje się standardem dla obu płci. Jeśli chodzi o kobiety wykonujące pracę wymagającą stacjonarnej obecności, ich nieobecność na rynku pracy może wzrastać.
Firmy
Cyfryzacja w „nowej normalności” to codzienność funkcjonowania firmy, a nie inwestycja w przyszłość. O ile przed pandemią większość polskich firm skupiała się na kwestiach „twardych” (infrastruktura, systemy IT, digitalizacja, wirtualizacja interakcji z klientami), o tyle w „nowej normalności” wygrają ci, którzy zdobędą przewagę w obszarze „miękkim”. Chodzi przede wszystkim o budowanie zaufania poprzez czytelną i skuteczną komunikację wewnątrz firmy w przypadku braku codziennych, osobistych kontaktów. Lęk, wszechobecny w przedłużającej się sytuacji pandemii, sprzyja konfliktom. Zmiana stylu życia związana z nowym rytmem i technologią pracy, ograniczanie kontaktów społecznych, konieczność nowej organizacji życia przez pracowników we wszystkich jego wymiarach skupi w „nowej normalności” prace w obszarze HR i CSR na wnętrzu organizacji.
Tekst pochodzi z publikacji "Nowa normalność. Rzeczywistość w czasie globalnej pandemii Covid-19. Wypowiedzi kadry naukowej Akademii Leona Koźmińskiego".