(Nie)zmienność – czy stare jest lepsze niż nowe

(Nie)zmienność – czy stare jest lepsze niż nowe

Talebowski czarny łabędź, którym okazała się pandemia, spustoszył ludzkość we wszystkich możliwych jej aspektach funkcjonowania. Wirus okazał się demokratyczny, dotykając zarówno gospodarki rozwinięte, jak i rozwijające się, ludzi mniej i bardziej zamożnych. Dane gospodarcze wskazują na istotny spadek produktu krajowego brutto USA, Japonii, Chin, gospodarek UE, Afryki i Ameryki Łacińskiej. Wielu ekspertów spodziewa się największej światowej recesji od czasów Wielkiego Kryzysu z lat 1929–1933.

Z jednej strony, skutki okazały się niszczące dla chyba wszystkich sektorów związanych z usługami oferowanymi stacjonarnie. Przykładowo, globalny spadek popytu na usługi w sektorze HoReCa pociągnął za sobą spadek cen w rolnictwie o 20%. Zaburzenia w łańcuchach dostaw uderzyły w rynek paliw i petrochemiczny – byliśmy bowiem świadkami obniżek na rynkach światowych o 24% jeszcze w drugim kwartale 2020 roku. Spadki w tych sektorach wywołały negatywne skutki w sektorze produkcyjnym. Całkowite i połowiczne zamknięcie biur postawiło pod znakiem zapytania przyszłość wynajmu powierzchni biurowych i inwestycji budowlanych.

Z drugiej strony, wielkimi wygranymi w tym roku okazały się biznesy technologiczne, ale także te bardziej tradycyjne, które skutecznie lewarują technologie. Zamknięci w domach, zaspokajaliśmy swoje podstawowe podstawowe potrzeby (zakupy przez internet), ale też zwiększyliśmy konsumpcję rozrywki (kto nie oglądał częściej Netflixa, nie słuchał Spotify lub nie grał w gry komputerowe?).

Czego jak do tej pory nauczyła nas pandemia? Myli się ten, kto kategorycznie twierdzi, że zmiany wymuszone przez wirusa mają charakter fundametalny. Na to jeszcze za wcześnie. Co prawda pandemia uwidoczniła aspekty, których wcześniej nie byliśmy świadomi. Zamknięcie przedszkól, szkół i uczelni obnażyło negatywne skutki długotrwałej pracy zdalnej w wymiarze społecznym. Wracamy więc myślami do tego, jak było przedtem, przyzwyczajając się jednocześnie do okoliczności. Oswajamy tę przedziwną sytuację. Tworzymy podświadomie niezgrabną mozaikę marzeń o powrocie do niedawnej przeszłości i zmagań teraźniejszości. Chcemy, aby wszelkie zmiany miały tymczasowy charakter. Zapominamy przy tym o niezmiennych wyrzutach sumienia ludzkości – nieuniknionych zmianach klimatycznych, fake newsach i sceptycyzmie, nierównościach społecznych. Pandemia okazała się gorsza od tej „starej” rzeczywistości.

Jakie będą jej ostateczne skutki? Czy wywołane przez nią zmiany pozostaną z nami na stałe? Jedno jest pewne – utrwaliła w nas przekonanie, że stare może być lepsze niż nowe.

Tekst pochodzi z publikacji "Nowa normalność. Rzeczywistość w czasie globalnej pandemii Covid-19. Wypowiedzi kadry naukowej Akademii Leona Koźmińskiego".