Co trzeci młody człowiek spoza Europy może wylądować na ulicy.

30.05.2023

 

Co trzeci młody człowiek spoza Europy może wylądować na ulicy

Ponad jedna trzecia młodych ludzi, którzy wędrują do Europy, jest zagrożonych ubóstwem. Chodzi o osoby z Afryki, Azji i Bliskiego Wschodu. W przypadku migrantów przemieszczających się pomiędzy europejskimi krajami to ryzyko wynosi 19 proc. Ustalenia są efektem badania prowadzonego z udziałem naukowców z Akademii Leona Koźmińskiego.

Na jednym korytarzu w organizacji pozarządowej czeka na poradę Syryjka. Obok siedzi Ukrainka, która uciekła właśnie przed wojną i ma status ochrony tymczasowej. Dla niej właściwie jest wszystko. Ale dla migrantki z Syrii ofert wsparcia i realnej pomocy jest niewiele — opisuje socjolożka i ekonomistka, prof. Izabela Grabowska, koordynatorka polskiej części międzynarodowego badania.

System pomagania uchodźcom wymaga zmiany

Aktualny model wsparcia i integracji osób przyjeżdżających do Europy nie daje dobrych efektów, szczególnie w przypadku młodych dorosłych migrantów. To wniosek z badania zrealizowanego w 8 państwach z udziałem osób w wieku od 18 do 29 lat, które pochodzą m.in z Afryki, Azji, Bliskiego Wschodu oraz Europy Wschodniej i migrują do Unii Europejskiej. Naukowcy porównali ich sytuację z warunkami, w jakich funkcjonują młodzi dorośli z krajów unijnych, które oferują pomoc. Prof. Grabowska zaznacza, że droga do poprawy sytuacji prowadzi przez lokalność:

Polityka migracyjna na poziomie państwa powinna sprowadzać się do przemyślanego gospodarowania funduszami i kierowania ich do miejsc, w których są najbardziej potrzebne. Najwięcej powinny móc robić samorządy oraz urzędy miast, bo to one są najbliżej problemów przyjeżdżających ludzi, którzy są w trudnych warunkach życiowych — argumentuje naukowczyni z Centrum Badań nad Zmianą Społeczną i Mobilnością Akademii Leona Koźmińskiego.

Dodaje też, że samorządy oraz lokalne organizacje pozarządowe powinny mieć większy wpływ na konstruowanie założeń pomocy uchodźcom, a później na integrację społeczną przybyszów.

Migracja spoza Europy to dziś często droga do ubóstwa

Według badania, młodzi ludzie, którzy migrują do Europy, są znacznie bardziej narażeni na życie w ubóstwie, niż przemieszczający się w obrębie Starego Kontynentu. Takie ryzyko, zgodnie ze statystykami publicznymi krajów UE, dotyczy 37 proc. przybywających z Azji i Afryki. Zagrożenie ubóstwem wśród młodych dorosłych z Europy jest prawie o połowę niższe i wynosi 19 procent. Naukowcy zauważyli też, że młode migrantki z innych kontynentów — bardziej niż ich równolatki z Europy — mają tendencję do tego, by nie pracować i nie szukać zatrudnienia.

36 proc. migrujących do krajów europejskich uważa, że żyje w zbyt ciasnych miejscach, m.in. w ośrodkach dla uchodźców i centrach zbiorowego zakwaterowania. To o 14 pkt. proc. więcej niż w przypadku badanych z krajów europejskich, gdzie analogiczny problem sygnalizuje 22 proc. respondentów.

Kolejne wyzwanie, to fakt, że migranci nie są równo traktowani i nie mają takiego samego dostępu do usług publicznych. Prof. Izabela Grabowska tłumaczy, że widać to na przykładzie przyjezdnych z Ukrainy, którzy dostali takie same prawa, jak polscy obywatele, w tym prawo do świadczeń socjalnych i doradztwa zawodowego. W zupełnie innej sytuacji są np. migranci z Bliskiego Wschodu.

Imigranci z regionu lepiej traktowani

Precyzyjnie tę kwestię zarejestrował wcześniej Europejski Sondaż Społeczny, który badał m.in. stosunek do imigrantów. Okazało się, że 83 proc. Polaków nie ma nic przeciwko osiedlaniu się w Polsce osób należących do tej samej rasy lub grupy etnicznej. Ale już w przypadku osób spoza tego kręgu poziom akceptacji wyniósł 65 proc. Najniższy odsetek przyjaznego nastawienia do imigrantów należących do tej samej rasy lub grupy etnicznej autorzy Sondażu odnotowali w grupie wiekowej pomiędzy 55 a 64 rokiem życia. Wskaźnik sięgnął tu 79 proc. Natomiast wśród pytanych o imigrantów z odleglejszych rejonów świata najmniej pozytywnych reakcji — 57 proc. — było w grupie 65-74-latków.

Jak odpowiedzi Polaków na pytania w ramach ESS wyglądają na tle innych krajów? W Niemczech akceptacja dla przyjezdnych, którzy należą do tej samej rasy lub grupy etnicznej, wyniosła 87 proc., we Francji 82 proc. — zatem podobnie, jak nad Wisłą. Ale już na Węgrzech było to 40 proc. Z kolei pozytywne nastawienie wobec osób reprezentujących inny krąg rasowo-etniczny wyraziło 69 proc. Niemców, 72 proc. Francuzów i tylko 16 proc. Węgrów.

Życie dzielone z innymi zamiast asymilacji

Badanie przeprowadzone przez naukowców z Akademii Leona Koźmińskiego dowodzi, że wysokie koszty życia w Europie to duży problem dla migrujących młodych ludzi. Przeciążenie kosztami utrzymania deklaruje blisko jedna czwarta (24 proc.) z nich. Wśród młodych Europejczyków ten sam kłopot ma 11 proc. pytanych.

Jak zaznaczają autorzy opracowania, do dyskusji publicznej powinny wejść nowe określenia dotyczące uchodźców i ich miejsca w społeczeństwie, które nie będą piętnowały migrantów:

Mówmy o życiu dzielonym z innymi, o sąsiedztwie, o obustronnej integracji — namawia prof. Izabela Grabowska. — Traktujmy przybyszów w naszych lokalnych społecznościach jak pełnoprawnych członków wspólnoty. Ten proces musi angażować obydwie strony, zarówno cudzoziemców, jak i tubylców. Pytanie dziś nie brzmi, czy, ale jak przyjmować migrantów i wspólnie dobrze żyć. Pamiętajmy, że społeczeństwa europejskie starzeją się i kurczą w bardzo szybkim tempie. Społeczeństwa azjatyckie i afrykańskie mają odwrotne trendy demograficzne: są młode, a ich populacje powiększają się w szybkim tempie. Nie zatrzymamy migracji. Stwórzmy godne warunki, szczególnie dla młodych dorosłych migrantów, którzy mogą przyczynić się do zatrzymania niepokojących procesów demograficznych w Europie, której w wielu miejscach grozi wyludnienie, zwłaszcza w rejonach peryferyjnych i górskich — puentuje badaczka.

O badaniu

Naukowcy w ramach unijnego projektu MIMY (ang. Migrant Youth Integration & Empowerment) przeprowadzili setki rozmów i wywiadów w wielu krajach Unii Europejskiej. Analizowali dane dotyczące migrantów, łącząc je z doświadczeniami lokalnych instytucji. Celem było zbadanie procesów integracyjnych młodych dorosłych migrantów (przypomnijmy, w wieku 18-29 lat) w trudnych warunkach życiowych. Badania prowadzono przez 36 miesięcy (od 2019 do 2023 roku) we współpracy z ekspertami z 8 europejskich krajów. W tym gronie poza Polską były: Wielka Brytania, Rumunia, Norwegia, Luksemburg, Niemcy, Węgry i Włochy. Wykorzystano model tzw. badaczy-rówieśników (ang. peer-researchers), co oznacza, że naukowcy prowadzili prace przy wsparciu badaczy w wieku młodych dorosłych migrantów, o migranckim pochodzeniu i z podobnymi doświadczeniami, żeby lepiej dotrzeć do badanych. To pozwoliło na pełniejsze zrozumienie sytuacji życiowej opisywanej grupy. Projekt sfinansowała Komisja Europejska w ramach programu Horyzont 2020.

Krótki materiał na ten temat: LINK

***

Kontakt dla mediów:

Wojciech Sarnowski | pro science [email protected] +48 575 515 633