Aktualność 

Inauguracyjna przemowa prof. Witolda T. Bieleckiego, Rektora naszej Uczelni.

11.10.2018

Zapraszamy do lektury inauguracyjnej przemowy prof. Bieleckiego, którą wygłosił z okazji 25-lecia istnienia naszej Uczelni.

Dostojni Goście,

Koleżanki i Koledzy Wykładowcy,

Droga Młodzieży Akademicka,

Na elektronicznych ekranach przy wejściu do naszej Uczelni wyświetla się slogan: „Statek jest najbezpieczniejszy, kiedy stoi w porcie, ale nie po to buduje się statki”.

Już 25 lat żeglujemy naszym okrętem, który widnieje na naszym logo, żeglujemy po wzburzonym „błękitnym oceanie”, chociaż jego błękit jest wciąż mało wyrazisty.

Jako kapitan, który kilka lat temu przejął ster od prof. Andrzeja Koźmińskiego, chciałbym zapewnić, że trzymamy właściwy kurs i wiemy, dokąd zmierzamy.

Przyświeca nam misja, która mówi o dbałości o najwyższą jakość kształcenia w dziedzinie biznesu, zarządzania i prawa, poprzez łączenie teorii z praktyką, a dzięki badaniom przyczyniamy się do rozwoju nauki.

Świadomie użyłem liczby mnogiej, ponieważ stabilność statku na zburzonym morzu uzyskuje się dzięki wyjątkowemu zgraniu całej załogi.

I tej załodze – całej - od „oficerów” po „marynarzy”, pragnę z tego miejsca już teraz bardzo serdecznie podziękować.

Bez tego zgrania, bez ponadobowiązkowego zaangażowania wynikającego ze znakomitego zrozumienia naszych wspólnych celów, zaakceptowania i wyznawania wspólnych wartości, najprawdopodobniej wylądowalibyśmy, w najlepszym razie, w jakiejś mało znanej zatoczce.

A tymczasem, jak zapewne większość z Państwa wie, od kilku lat utrzymujemy się w czołówce rankingów „Financial Times” międzynarodowych szkół biznesu. W tym roku uczelnia uplasowała się w nim na doskonałym 20 miejscu.

Chciałbym zwrócić uwagę tych wszystkim, którzy uważają, że liczą się tylko miejsca na podium, że w kategorii uczelni ekonomicznobiznesowych na świecie istnieje ok 13 tysięcy szkół. Znalezienie się w pierwszej setce jest naprawdę fantastycznym osiągnięciem (przy okazji gratuluje SGH, która również znalazła się w tej setce).

Od wielu lat konsekwentnie z pełną świadomością poddajemy się ocenom zewnętrznych komisji i gremiów, które są w stanie fachowo sprawdzić, czego i jak uczymy, oraz jaki prezentujemy poziom osiągnięć naukowych. Przypomnę, bez fałszywej skromności, że ozdabiamy nasze dokumenty logami czterech najbardziej prestiżowych akredytacji w obszarze edukacji ekonomicznej i biznesowej – EQUIS, AACSB, AMBA i CEEMAN co jest bez wątpienia unikatowym osiągnięciem w skali światowej.

Krajowe środowisko akademickie również dało swój wyraz wysokiej ocenie naszej uczelni w postaci przyznania przez Polską Komisję Akredytacyjną ocen wyróżniających dla kierunków administracja, prawo, zarządzanie i finanse.

Dziś celebrując dwudziestopięciolecie istnienia ALK zadaję sobie pytanie: skoro osiągnęliśmy tak wiele w ciągu zaledwie 25 lat istnienia uczelni, to co dalej?

Obowiązująca od 1 października „Konstytucja dla nauki” stwarza moim zdaniem szanse - dla chcących – tworzenia unikatowych uczelni.  I będziemy musieli to robić jeżeli chcemy nie tylko przeżyć, ale także rozwijać się.

Musimy, bo dzisiaj mamy innego studenta – postmillenialsa, który nie akceptuje tradycyjnych metod kształcenia kultywowanych w zastałych uniwersyteckich strukturach.

Szanowni Państwo,

robot zdał test Turinga, co oznacza, że nie można odróżnić jego inteligencji od inteligencji człowieka. Konsekwencje tego postępu technologicznego już odczuwamy: roboty „buszują” w Internecie udając ludzi.

Z tego faktu wynika oczywista konieczność pomyślenia o „oswojeniu” robotów poprzez zaproszenie ich do asystowania nam nie tylko w procesach badawczych, ale także w procesie kształcenia.

Powstaje pytanie: jaka powinna być nowoczesna uczelnia?

Nie mam na to gotowej odpowiedzi.

Według mnie powinna być organizacją zorientowaną na turkus (teal organization w sensie Frederica Laolux).

Przypominam, że turkus jest kamieniem szlachetnym zachowującym swoją unikatowość. Tzn., że nie istnieją dwa identyczne kamienie. Nowoczesne uczelnie powinny się od siebie różnić.

Czym charakteryzują się organizacje turkusowe?

Brakiem albo bardzo płaską strukturą organizacyjną. Opierają się na założeniu, że większość ludzi, jeżeli zostanie obdarzona szacunkiem i zaufaniem, jest w stanie działać samodzielnie, ale i odpowiedzialnie.

Normą jest elastyczne podejście do ról i funkcji, ich wymienność i zastępowalność dzięki dzieleniu się wiedzą i kompetencjami. Pozwalanie ludziom na doskonalenie swoich talentów i predyspozycji. Ważne jest zadowolenie z pracy – satysfakcja z tego co się robi.

W takiej uczelni nie byłoby klientów - studentów, jak próbują nam to często wmówić firmy marketingowe, traktując uczelnię jak firmę. Są jedynie studenci -„podopieczni” (ale nie w znaczeniu mieszkańców domów opieki społecznej).

Nowoczesna uczelnia powinna być zarządzana zwinnie projektowo (agile).

Agile to sposób myślenia, filozofia życia, która opiera się na takich wartościach jak: wspieranie, ufność, otwartość, uczciwość, zdolność do dostosowywania się, ale także, a może przede wszystkim przedkładanie sukcesu grupy nad sukces osobisty. Ważna jest tu umiejętność współdziałania. Podejście agile z założenia pozwala uczyć się na błędach.

I wreszcie uniwersytet powinien być przedsiębiorczy. Wróciłem właśnie z konferencji międzynarodowej, gdzie profesor Jiang Wei z Zhejiang University przekonywał z trybuny na temat przyszłości uczelni, że powinny one być: innovation driven entreprenauership, talent incubators, itp.

Zdaję sobie sprawę, ze dla wielu z Państwa brzmi to obrazoburczo, bo dalszą konsekwencją akceptacji zaproponowanych założeń byłoby zrewolucjonizowanie bardzo hierarchicznej struktury dzisiejszych uczelni.

Uważam, że ALK może być w najbliższym czasie prekursorem tego typu zmian, ponieważ jako organizacja mamy bardzo stabilną sytuację we wszystkich aspektach organizacyjnych.

Istnieją trzy elementy odgrywające kluczową rolę w gwarancjach naszej stabilności: po pierwsze - ludzie, po drugie – umiędzynarodowienie, a po trzecie – dyscyplina finansowa.

Ludzie czyli wykładowcy, pracownicy administracyjni i oczywiście studenci. Mozolnie budowaliśmy własną kadrę bardzo wartościowych wykładowców i profesjonalnych administratorów. Stwarzamy im możliwości rozwoju naukowego i profesjonalnego. Finansujemy rozwój naszych pracowników poprzez ich udział w konferencjach naukowych, kursach rozwojowych. Dajemy im możliwość udziału w projektach badawczych i pomagamy zdobywać granty.

Studenci - studentów dostajemy bardzo rozmaitych przede wszystkim dlatego że pochodzą krajów o różnych systemach oświaty.

Zgodnie z filozofią turkusowej organizacji staramy się być dla Was drodzy studenci, więcej niż uczelnią. Stanowicie dla nas szczególne wyzwanie, ponieważ jak wspomniałem wcześniej, należycie do generacji postmillenialsów zwanej również generacją digital natives. Jesteście generacją wychowaną na Internecie ze wszystkimi wynikającymi z tego konsekwencjami dla Waszej „odmienności”. Żyjecie w świecie grywalizacji (niektórzy z was pewnie jeszcze nieświadomie) i elektronicznych gadżetów. To stanowi wysoko zawieszoną poprzeczkę dla uczelni, która ma ambicje zapewnić satysfakcjonujące zdobywanie wiedzy, umiejętności i kompetencji.

Jak ktoś ironicznie zauważył: „starsze pokolenie szukało pracy „na całe życie”, dzisiaj młodzi ludzie całe życie szukają pracy”. Ale to dobrze, bo szukają nowych ambitnych wyzwań.

Profesorowie Koźmiński i Kołodko spierają się na kilkudziesięciu stronach swojej wspólnej książki czy mamy neoliberalizm czy neonacjonalizm. Otóż z punktu widzenia młodego pokolenia są to abstrakcyjne dywagacje. Według tego pokolenia mamy neotechnologizm. Młodzi zafascynowani są nowoczesnymi rozwiązaniami technologicznymi, ale nie tyle z punktu widzenia ich zrozumienia, co umiejętności ich wykorzystania.

Zauważcie Państwo: Czy musimy zmuszać małe dzieci do uczenia się posługiwania pilotem od telewizora, obsługi smartfona czy komputera? Często nie zauważamy nawet jak i kiedy opanowały tę umiejętność i to z zerową wiedzą na jakiej podstawie to działa i dlaczego.

Jedną z cech pokolenia, które reprezentujecie jest zniecierpliwienie. Chcielibyście posiąść wiedzę szybko i bez wysiłku. Koncentrujecie się na tym co was szczególnie interesuje. Ignorujecie zajęcia, które uznaliście za zbędne. Ale wam trudno jest ocenić dziś co się może kiedyś w życiu przydać. Zaufajcie bardziej doświadczonym ludziom jakimi są wasi wykładowcy. Budujecie w ten sposób swoją antykruchość w sensie w jakim zdefiniował ją Nassim Nicholas Taleb.

Żyjemy i działamy dzisiaj w warunkach VUCA czyli zmienności, niepewności, złożoności i nieoznaczoności. W takich warunkach, bycie antykruchymi pozwoli wam wychodzić obronną ręką ze spotkań z „czarnymi łabędziami”, czyli z bardzo przykrymi w skutkach zdarzeniami, które pojawią się niespodziewanie w waszym życiu, a których nie będziecie w stanie przewidzieć.

Umiędzynarodowienie.

Zdajemy sobie sprawę, że jeżeli nie stworzymy młodym ludziom warunków do satysfakcjonującego ich studiowania, to ominą polskie uczelnie szerokim łukiem, wyjeżdżając na studia zagranicę. Zanikają powoli bariery językowe, kulturowe i państwowe. Wyjazd na studia zagranicę nie stanowi dziś żadnego specjalnego wyzwania i nasze uczelnie mogą opustoszeć. A to może okazać się „czarnym łabędziem” dla polskich uczelni.

W tym miejscu chciałbym podziękować Panu Premierowi Jarosławowi Gowinowi za to, że wcielił w życie moją propozycję, aby ministerstwo zwracało uczelniom koszty (skądinąd dość znaczne) związane z uzyskiwaniem prestiżowych akredytacji międzynarodowych. Ministerstwo stworzyło listę takich akredytacji. I w ostatniej konferencji CEEMANa, która miała miejsce 3 tygodnie temu, uczestniczyli przedstawiciele kilku polskich uczelni ekonomicznych zarówno państwowych jak prywatnych. Ich głównym przedmiotem zainteresowania była akredytacja IQA przyznawana przez CEEMANa. Dzisiaj podobną okazję w odniesieniu do akredytacji EQUIS stwarza trwająca w naszej Uczelni do środy włącznie konferencja EFMD.

Chciałbym przy okazji, wykorzystując obecności władz resortowych, ponownie zgłosić propozycję, aby uczelnie, które uzyskają prestiżowe (z listy ministerialnej) akredytacje były zwolnione z krajowych akredytacji PAKi. Zrobiła to już Holandia i wiem, że kolejne kraje europejskie do tego się przymierzają.

I wreszcie dyscyplina finansowa. Jako uczelnia prywatna utrzymujemy się z czesnego płaconego przez studentów, dlatego przyglądamy się z uwagą każdej wydawanej złotówce. I dzięki temu, udało nam się w ciągu tych dwudziestu pięciu lat stworzyć całkiem przyzwoity kampus (pomimo braku jakiegokolwiek wsparcia ze strony lokalnych władz). Kampus, który tworzony był trochę jak domy Amiszów, czyli przez stopniową rozbudowę co spowodowało, że nie ma on w pełni logicznej struktury funkcjonalnej (jaką miałby, gdyby powstawał jako projekt dedykowany).

Nasza sytuacja finansowa jest bardzo stabilna pomimo zakończenia w maju b.r. jednej z największych inwestycji w infrastrukturę, której efekty możecie państwo podziwiać tuż za ścianą.

W tym miejscu chciałbym raz jeszcze podziękować wszystkim pracownikom i studentom, którzy dzielnie znosili trudy tej budowy. Udało nam się ją zrealizować bez przerywania procesów nauczania i bez wyprowadzania ich na zewnątrz.

Przyznam, że jako wielki fan sportu chciałbym zbudować wielofunkcyjną halę sportową, podobną do tych, jakie mają duże uniwersytety. Zasługiwaliby na to zwłaszcza nasi studenci, którzy uprawiają wiele dyscyplin sportowych, zdobywają puchary i sławią imię uczelni także na polu sportowym. Pamiętajmy, że nasza uczelnia jest akademickim Mistrzem Polski uczelni niepublicznych. Chciałbym zwrócić uwagę, że sport kształci cechy charakteru, które są szczególnie przydatne menedżerom np. wytrwałość, umiejętność ponoszenia znacznego wysiłku, skłonność do ryzyka, taktyka, strategia itp.

Cały czas inwestujemy w naukę, badania i rozwój. Organizujemy wydarzenia naukowe o wysokiej międzynarodowej randze, że wspomnę tylko Światowy Kongres Etyki Biznesu, konferencje EURAMu, CEEMANa, ISAGI, czy debaty premierów, które odbiły się bardzo szerokim echem. Dzisiaj można powiedzieć, że wyspecjalizowaliśmy się w organizowaniu znaczących krajowych i międzynarodowych konferencji.

Gościliśmy wybitnych światowej sławy uczonych, w tym laureatów nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii profesorów: Edmunda Phelpsa, Roberta Aumanna, Roberta Mundelle i Douglassa Northa.

 
Drodzy studenci pierwszego roku,

Przed Wami były różne wybory: mogliście iść na studia bezpłatne, mogliście wybrać inną uczelnię, wyjechać za granicę albo zrezygnować z dalszej edukacji. A jednak dzisiaj wszyscy jesteście tutaj. Czy był to dobry wybór w pełni ocenicie to dopiero za jakiś czas.

Czesław Miłosz pisał: „lawina bieg od tego zmienia, po jakich toczy się kamieniach”. Wy jesteście naszymi szlachetnymi kamieniami i pamiętajcie: noblesse oblige.

I pamiętajcie również, że finalnie, to wy jako nasi absolwenci będziecie naszą akredytacją i naszym rankingiem - naszym wspólnym sukcesem.

powrót / back