Aktualność 

Przed budynkiem naszej Akademii stanął pomnik lwa Leo. A kim jest Leo?...

03.06.2013

Lew Leo...

... jest maskotką studentów Akademii Leona Koźmińskiego. Z okazji 20-lecia istnienia uczelni Państwo Alicja i Andrzej Koźmińscy ufundowali rzeźbę Leo, która została posadowiona w centralnym punkcie skweru przy wejściu głównym do uczelni. Autorem rzeźby jest Piotr Grzegorek, absolwent wydziału rzeźby warszawskiej ASP w klasie prof. Adama Myjaka. Piotr Grzegorek wygrał konkurs na najlepszy projekt rzeźby Leo, jaki uczelnia ogłosiła w styczniu 2013 r. Brązowy odlew lwa i kuli ziemskiej, na której leży Leo, o łącznej wysokości 202 cm wykonano w pracowni odlewniczej Zbigniewa Kondratowicza. Niecodzienne połączenie dwóch obiektów – lwa i kuli ziemskiej – w otoczeniu zieleni, przebywających na placu studentów, na tle budynku tworzy zaskakująco spójną kompozycję.

Leo stoi na okrągłym granitowym, płaskim postumencie na placyku obsadzonym rododendronami. Okalają go ławki, na których w cieple dni siadają studenci. Dzięki pomnikowi Leo fragment warszawskiego Żerania – otwarty od strony ulicy Jagiellońskiej skwer przed uczelnią – stał się ładnym i żywym fragmentem miasta, który można podziwiać jadąc tramwajem, ale można też odwiedzić to miejsce z dziećmi wracając spacerem z pobliskiego ZOO. Rzeźbiarz przyznaje, że sam szukał inspiracji w ogrodzie zoologicznym, gdzie spędził kilka dni obserwując lwy na wybiegu.

Symboliczne przekazanie rzeźby studentom Akademii Leona Koźmińskiego przez Prezydenta uczelni prof. Andrzeja Koźmińskiego z małżonką nastąpiło 24 maja 2013 r. podczas jubileuszowych Koźminaliów.

________________________________________

Rozmowa z Piotrem Grzegorkiem, autorem rzeźby lwa Leo

 

- Jakiś łagodny ten król zwierząt.

Piotr Grzegorek: - To jest młody lew, ale nie powiedziałbym, że łagodny. Jeszcze to nie jest lew-zwycięzca, ale już potrafi drapnąć pazurem.

- Wygląda raczej na zrelaksowanego.

- Rzeczywiście, leży sobie jak gdyby nigdy nic, ale nie śpi.

- Tak, spogląda nawet z zainteresowaniem w kierunku centrum handlowego. Skoczyłby na zakupy?

- Z pewnością.

- Nie leży na jakimś miękkim dywanie, ale na kuli ziemskiej. Wygodnie mu?

- Jemu jest wygodnie wszędzie na świecie. To lew globalista, internacjonalista.

- Wybrał półkulę północną.

- Południowej musiałby się trzymać pazurami, żeby nie spaść.

- Tylną część ciała ma na Azji. Trochę brak szacunku do gospodarczego tygrysa...

- Może dziś Europa bardziej go ciekawi, ale przecież może się odwrócić.

- Byle studenci nie próbowali mu pomóc.

- Sądzę, że studenci go polubią i nie będą próbowali go drażnić. Bo to jest lew przynoszący szczęście. Przed egzaminem warto go złapać za ogon.

- Też pan tak robił na studiach?

- Studenci ASP zamiast maskotki mają na dziedzińcu wielką rzeźbę kondotiera na koniu. Nie łapią go za ogon, ale malują mu na Wielkanoc... pisanki. Koniowi, nie kondotierowi.

- Nasz lew też ma charakter.

- Bo to lew biznesu!

- I ładną grzywę.

- Elegancik. Ma nadzieję, że jakaś fajna studentka podejdzie bliżej, zainteresuje się.

- O, teraz jest nawet podświetlony!

- Jeszcze może nie błyszczy, bo mosiądz jest postarzany kwasami, które ciągle pracują, ale z czasem zabłyśnie. Zwłaszcza, jak będzie głaskany.

- Czym się żywi?

- Komplementami. Proszę mu nie żałować.

- Jesteś imponującym młodym lwem z mocnymi pazurami, odważnym spojrzeniem, jesteś męski, dzielny, władczy, piękny. Ach! Co tam jeszcze na deser: kochamy Cię, Leo!

________________________________________

Informacja o rzeźbiarzu

Piotr Grzegorek (ur. 1973 w Kluczborku) mieszka i pracuje w Warszawie. Jego rzeźby stoją m.in. w Oslo (Peer Gynt siedzący na koniu na biegunach), Kluczborku (pomnik papieża Jana Pawła II), Warszawie (m.in. nagrobek redaktora Marcina Pawłowskiego na warszawskich Powązkach). W swojej sztuce artysta wybiera różne środki wyrazu i materiały w zależności od miejsca, w jakim pomnik ma stanąć, i co ma wyrażać. Lubi tworzyć performance, abstrakcję i sztukę zaangażowaną, ale przyznaje, że rzeźby dekoracyjne, do jakich zalicza Leo, dają mu dużo satysfakcji, gdy uda się wokół nich stworzyć klimat miejsca.

powrót / back